😈 Dowcipy o teściowej – Śmieszne dowcipy i żarty

Dowcipy o teściowej – ostre, ale z przymrużeniem oka. Zobacz najpopularniejsze rodzinne kawały i puenty.

Teściowa na wesoło — klasyczne żarty, które użytkownicy wpisują jako "dowcipy o teściowej".

Dowcipy o teściowej — klasyka gatunku
Przychodzi gość na policję i mówi:
- Chciałbym zgłosić zaginięcie teściowej.
Policjant pyta:
- Od kiedy teściowej nie ma?
- Od miesiąca.
- To czemu pan przyszedł dopiero teraz?
- Bo ja w ten cud nie mogę wciąż uwierzyć!
Pewien facet stoi na przystanku i całuje wszystkie przejeżdżające tramwaje. W końcu zgarnia go policja.
- Co pan wyprawia? Po co całuje pan te tramwaje?
Facet na to:
- Bo wczoraj jeden z nich zabił moją teściową, a ja nie wiem który!
Spotyka się dwóch kolegów, jeden wyraźnie markotny. Drugi pyta:
- Czemu jesteś smutny?
- No wiesz, porwali mi teściową i żądają okupu.
- Zaraz, zaraz… teściową? To co się przejmujesz?
- Powiedzieli, że jeśli nie dam im okupu, to ją sklonują.
Dwaj szwagrowie postanowili kupić swojej teściowej złote kolczyki. Aby się umocnić w tej decyzji, poszli do baru. Po kilku kolejkach jeden mówi:
- Wiesz co, na złote kolczyki już nie wystarczy kasy. W tym roku kupimy jej srebrne…
Minęło kilka godzin.
- Wiesz co, na srebrne też nie starczy, ale mam pomysł. W tym roku przekłujemy jej tylko uszy.
Synowa dzwoni do teściowej i pyta:
- Mamusiu, jak się dziecko nabrudzi, to przebiera ojciec czy matka?
Teściowa odpowiada:
- Oczywiście, że matka.
Na to synowa:
- No to mamusia się zbiera i przyjeżdża, bo synek tak się ubzdryngolił w barze, że aż się… wiadomo.
Młody człowiek podnieconym głosem mówi matce, że się zakochał i żeni:
- Tak dla jaj, przyprowadzę trzy kobiety i spróbujesz zgadnąć, którą zamierzam poślubić.
Matka się zgodziła. Następnego dnia przyprowadza trzy piękne kobiety, sadza je na kanapie i rozmawiają chwilę z mamą. Potem syn pyta:
- Dobrze, mamo, a teraz zgadnij, którą zamierzam poślubić.
- Tę w środku – odpowiada bez wahania.
- To niesamowite, mamo. Zgadza się. Skąd wiedziałaś?
- Nie lubię jej.
Julek siedzi w barze i wygląda na przygnębionego. Podchodzi kumpel Zbychu i pyta:
- Co jest?
- Moja teściowa – odpowiada Zenek, smutno kiwając głową. – Mam z nią poważny problem.
- Wyluzuj – mówi Zbychu. – Każdy żonaty ma kłopot ze swoją teściową.
- Taa, pewnie – odpowiada Zenek. – Ale nie każdy jest sprawcą jej ciąży.
Wraca mąż ze szpitala, gdzie odwiedzał ciężko chorą teściową, i zły jak nieszczęście mówi do żony:
- Twoja matka jest zdrowa jak koń, niedługo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem – mówi żona – wczoraj lekarz powiedział mi, że mama jest umierająca!
- Nie wiem, co on tobie powiedział, ale mnie, k… radził przygotować się na najgorsze.
Na Dworcu Centralnym przy automacie telefonicznym stoi facet, trzyma słuchawkę przy uchu i milczy.
Stoi długo, za nim zebrała się już spora kolejka chętnych do telefonowania.
Wreszcie jakaś kobieta go szturcha:
- Panie, niech pan już zwolni ten automat! Przecież pan pół godziny trzyma słuchawkę i jeszcze ani słowa pan nie powiedział!
- Bo ja dzwonię do swojej teściowej, proszę pani.
Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, a kolega pyta:
- Dlaczego masz takie podbite oko??
- Bo jak wczoraj modliliśmy się przy obiedzie i właśnie mówiliśmy: „i chroń nas, Panie Boże, od złego”, to niechcący spojrzałem na teściową.
Przychodzi facet do pracy z podbitym okiem, a kolega pyta:
- Dlaczego masz takie podbite oko??
- Bo jak wczoraj modliliśmy się przy obiedzie i właśnie mówiliśmy… (i chroń nas Panie Boże od złego), to niechcący spojrzałem na teściową.
Leży teściowa na łożu śmierci, stan agonalny, oczy w słup itd. Przy łóżku siedzi równie skupiony zięć i wpatruje się w teściową. Nagle do pokoju wpada mucha i zaczyna latać z kąta w kąt, a teściowa oczami za muchą wodzi – mucha w lewo, ona oczami w lewo, mucha w prawo, ona oczami w prawo i tak cały czas. Nagle mocno poirytowany zięć krzyczy:
- Niech się mamusia nie rozprasza!
Facet z pięknym psem przychodzi do weterynarza i mówi: proszę obciąć psu ogon.
Weterynarz na to:
- Szkoda, taki ładny pies.
Właściciel:
- Proszę nie dyskutować, tylko ciąć.
- Ale dlaczego?
- Przyjeżdża teściowa i w domu nie ma być żadnych oznak radości.
Wraca małżonek z delegacji i biegnie prosto do sypialni.
Wygłodniały, szybko zrzuca ubrania i nie zapalając światła bierze żonę na różne sposoby przez bite dwie godziny.
Potem idzie się czegoś napić do kuchni, a tam… żona!
- Czekaj, czekaj… a kogo ja tam właśnie przeleciałem w sypialni?
Żona wpada do sypialni i krzyczy:
- Mamo, czemu nie powiedziałaś, że to nie ja?
Teściowa na to:
- Przecież wiesz, córeczko, że ja z tym draniem od dwóch lat nie rozmawiam.
Pogrzeb. Tragarze niosą trumnę przekręconą na bok.
- Kogo chowają? – pyta przechodzień.
- Teściową – odpowiada jeden z żałobników.
- A czemu trumna jest przekręcona na bok?
- Bo jak się ją położy na plecy, to zaczyna chrapać.