Blondynka kupiła sobie sportowe auto. Już na pierwszej...
Blondynka kupiła sobie sportowe auto. Już na pierwszej przejażdżce zajechała drogę wielkiej ciężarówce. Pisk opon, dym spod kół i naczepa znalazła się w rowie.
Blondynka zdążyła szczęśliwie wyhamować.
Z kabinki ciężarówki wygramolił się mocno wkurzony gość i prosi blondynkę żeby też wysiadła.
Facet mega poddenerwowany maluje kółko kredą na jezdni i mówi do blondynki:
Stań w tym kółku, i dopóki Ci nie powiem, nie możesz z niego wyjść.
No i blondynka stoi w tym kółku, a w tym czasie facet bierze młotek i zaczyna tłuc w jej aucie lusterka i przednie światła. Odwraca się, patrzy, a blondynka zaczyna się śmiać.
Zdezorientowany facet wkurzył się jeszcze bardziej i zaczyna tłuc blondynce szyby w aucie. Po chwili odwraca się, patrzy, a blondynka znowu się śmieje.
Facet już nie wytrzymał, wkurzony na maksa, w ostateczności zaczyna niszczyć blondynce całe auto.
Skończył swoją dewastację, odwraca się, a ona dalej się śmieje.
Facet nie wytrzymał i pyta:
I z czego się tak cieszysz, przecież całe auto Ci rozwaliłem?!
Bo jak nie patrzałeś, to ja z kółka wychodziłam!